Bieżnik na wigilijny stół

 

Od lat Wigilię i Święta Bożego Narodzenia spędzałem u brata – uwielbiał zbierać razem całą rodzinę przy suto zastawionym stole oraz rozdawać prezenty jako Święty Mikołaj. Tej zimy jednak stało się coś strasznego – zachorował na dwa tygodnie przed świętami! Było to zwykłe przeziębienie, ale mimo to powiedział, że z tego względu nie podejmie się gotowania oraz wszystkich przygotowań. Cała rodzina była wręcz zrozpaczona – planowali nawet odwołać wspólne święta!

Nakrycie wigilijnego stołu – bieżnik czy obrus?

bieżniki na stółWiedziałem, że muszę coś zrobić – dlatego zadeklarowałem się, że ja przygotuje świąteczną kolację. Wszyscy odetchnęli z ulgą, jednak ja byłem lekko mówiąc w średniej sytuacji. O ile wiedziałem, że razem ze swoją partnerką Katarzyną przygotujemy cały obiad, o tyle nie wiedziałem, jak przygotować wystój i aranżację. Postanowiłem zacząć więc od czegoś prostego – od obrusu. Katarzyna od razu skrytykowała mój pomysł mówiąc, że mój brat od zawsze korzystał z bieżnika. Skoro był takim świątecznym asem, musiał być ku temu powód – dlatego postanowiłem zasięgnąć porady u źródła. Brat zaczął więc opowiadać, co jakiś czas pociągając nosem – ponoć bieżnik ze względu na swój niewielki rozmiar był idealnym nakryciem na Wigilijny stół, gdyż dzięki niemu można było podkreślić wszystkie potrawy, przy czym nie zwracał on takiej uwagi gości. Była to ogromna zaleta, ale mimo swojego wyglądu wszystkie jego bieżniki na stół i tak były zwykle komplementowane. Bieżniki ze względu na swoją wielkość znacznie mniej też cierpiały w trakcie świąt – brat powiedział, że gdy używał obrusu, zwykle po kilku minutach nadawał się on już do prania! Bieżnik natomiast przez całą noc prezentował się reprezentatywnie i wyglądał tak samo ładnie, zupełnie nietknięty plamami od wina czy grzybowej. Na koniec dodał, że bieżniki są zwykle znacznie tańsze, można więc śmiało kupić kilka sztuk o różnych wzorach, by w trakcie świąt szybko je wymieniać. Wszystko to miało sens – oznajmiłem więc Katarzynie, iż muszę ruszyć do sklepu znaleźć świąteczny bieżnik.

Cała rodzina zebrała się na Wigilię – wszystkie babcie, ciotki, dziadkowie i wujkowie. Przyjechali też wszyscy moi bracia, tak samo jak siostry Katarzyny. Pierwsze, co zobaczyli to pięknie zastawiony stół – wszelkiej maści jedzenie oraz przystrojenia, a na samym środku piękny, biało-czerwony bieżnik przyozdobiony wzorami dzwoneczków i gwiazd. Oczywiście otrzymałem pochwały wszystkich ciotek i babć, które pochwaliły mój „tradycyjny gust”. Brat tylko kiwnął głową z końca pokoju – był wyraźnie zadowolony, że dałem sobie radę!