Potrzebowałam sukieneczki wizytowej dla córki

 

Moja kuzynka niedługo bierze ślub. Zostałam zaproszona uroczystość razem z całą rodziną. Mąż miał na tę okoliczność garnitur, ja również bez problemu znalazłam dla siebie odpowiedni strój. Niestety nie miałam w co ubrać swojej córeczki. Moja latorośl jeszcze nigdy nie była na takim oficjalnym przyjęciu, wiec nie miałam dla niej odpowiedniej sukienki. Musiałam kupić jej coś odpowiedniego. Wsadziłam ją więc do wózka i udałam się na poszukiwania odpowiedniego stroju dla małej księżniczki.

Kupno przewiewnej sukieneczki dziecięcej na uroczystość

przewiewne sukienki wizytowe dla dziewczynekPonieważ ślub miał odbyć się latem, a prognozy pogody na ten dzień przewidywały upalną pogodę z bezchmurnym niebem zależało mi na tym, aby sukieneczka dla mojej córki była przewiewna i delikatna. Wiedziałam, że jeśli córce będzie zbyt gorąco przez całą uroczystość będzie marudna i płaczliwa. Poza tym zwyczajnie nie chciałam jej przegrzewać, bo to prosta droga do łapania infekcji. Przeszłam kilka małych sklepów, ale nie znalazłam nic ciekawego. Wszędzie były tylko pokaźne suknie, które wyglądały, jakby dziecko w wieku przedszkolnym miało iść do ślubu. Zajrzałam do dużego sklepu dziecięcego. Sklep był bardzo duży, a ponieważ córka już zaczynała marudzić zaczepiłam ekspedientkę i zapytałam, gdzie znajdę przewiewne sukienki wizytowe dla dziewczynek. Pani wskazała mi odpowiednie miejsce w sklepie. Tam miałam już duży wybór takich ubranek. Z miejsca odrzuciłam wszystkie sukieneczki z tiulem, bo wiedziałam, że potrafią bardzo mocno magazynować ciepło. Wybrałam kilka sukienek z lekkiej dzianiny w urocze i skromne wzorki. Taki materiał przepuszcza powietrze i dziecko się w nim nie poci. Miałam do wyboru kilka sukienek. Zdecydowałam się na krótką sukieneczkę na ramiączkach. Była delikatna i nie bardzo dopasowana do ciała, więc córce będzie w niej wygodnie. W dodatku była wykonana z hipoalergicznego materiału, co uznałam za duży plus. Wzięłam córkę do przymierzalni i szybko założyłam jej sukienkę, żeby zobaczyć czy będzie pasować.

Córka wyglądała w niej ślicznie. Sukienka nie miała podszewki ani dodatkowych elementów, które hamowałyby jej przewiewność. Jednocześnie była bardzo elegancka, wizytowa i z pewnością pasowała na taką uroczystość jak ślub. Miała regulowane ramiączka, mogłam więc w razie potrzeby rozluźnić je, żeby nie wbijały się w nagrzane od słońca ciało dziecka. Córka również była zadowolona z takiej sukienki, dlatego przebrałam ją ponownie w jej ubranka, a z sukienką udałam się do kasy. Dowiedziałam się również, że to bardzo popularny model i wiele mam go ostatnio kupuje.