Używanie opasek elektrycznych we własnym domu

W naszym domu w ostatnim czasie pojawiło się sporo sprzętu elektrycznego oraz ogólnie rzeczy, które potrzebują energii elektrycznej. Z jednej strony mamy konsole, modemy i dekoder w jednym miejscu, a z drugiej strony mamy w mieszkaniu sporo akwariów i terrariów, które wymagają podłączenia do odpowiednich źródeł ciepła. Hodowla terrarystyczna wymaga tego najbardziej. A taka sytuacja powoduje zatrzęsienie okablowania w pokojach. Żona często mi to wypominała, a mi zaczęło to przeszkadzać dopiero, jak sam zaczynałem gubić się w tych wszystkich kablach, które wielokrotnie plątały się w niesamowicie niewygodny sposób do rozplątania.

Wykorzystanie opasek elektrycznych w domu

opaski elektryczneRosnąca liczba artykułów wymagających podłączenia do prądu i wymienione wcześniej uporczywe problemy i uwagi partnerki wymusiły niejako potrzebę znalezienia rozwiązania dla tej sytuacji. Musiałem uporządkować sprawę z kablami, tak by te kable przestały się z jednej strony rzucać tak w oczy i niszczyć skrupulatnie tworzony charakter pokojów przez moją żonę, jak i z drugiej strony nie plątały się już i ułatwiały mi pilnowanie porządku w miejscach, gdzie wiele kabli jest podłączonych do prądu. W większości przypadków, a raczej miejscach, gdzie znajdują się takie zatrzęsienia kabli, to te kable pozostają już tam praktycznie na zawsze. Okablowanie od kabli grzewczych czy mat grzewczych do terrariów pozostaje w jednym miejscu i w założeniu nigdy ma nie być przemieszczanych. Tak samo inne duże ilości okablowania w naszym mieszkaniu. Stwierdziłem więc, że skutecznym i tanim rozwiązaniem tej kwestii będą opaski elektryczne. Znalazłem ciekawą ofertę w internecie i zamówiłem sporo takich opasek po dosyć niskiej cenie przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości produktu. Kiedy już one do mnie trafiły to zacząłem dzielić kable na takie, które mogą zostać spięte razem, bo i tak nie będzie potrzeby ich rozdzielania dopóki działają sprawnie. I w ten oto sposób zacząłem łączyć kable opaskami, by przestały one żyć swoim życiem i plątać się po pokojach jak jakieś nieokiełznane brzydkie dodatki do mieszkania, na widok których moja żona dostawała ataku serca.

Koniec końców okazało się, że opaski zrobiły naprawdę solidną robotę. Spięcie kabli pozwoliło uniknąć dużego chaosu organizacyjnego. Żona przyznała, że dzięki temu ma mniej problemu z odkurzaniem miejsc, gdzie znajduje się najwięcej kabli, a także wszystko wygląda znacznie schludniej i nie niszczy jej pomysłów na stylizację pomieszczeń w naszym mieszkaniu.