Wolne pokoje w Zielonej Górze

Województwo lubelskie moim zdanie jest pięknym miejscem. Sporo zieleni, nie za dużo ludzi, fajnie tam jest. Wiem, że nie wszyscy się ze mną zgodzą. Są różne gusta. Ja zawsze chciałam zwiedzić Zieloną Górę i tak się złożyło, że kiedyś pojechałam tam z koleżanką spontanicznie. Miał być ekstra wypad, taki w całości improwizowany. Żałowałam tylko, że nie mogłyśmy tam pojechać pociągiem. Koleżanka uparła się, że wygodniej będzie samochodem.

Swobodne nocowanie województwo lubelskie

wolny pokój - zielona góraNo i dobrze, wzięłyśmy auto. W razie czego zawsze mogłyśmy w nim, spać jakby zabrakło wolnych pokoi na miejscu. Oczywiście liczyłam na to, że tak się nie zdarzy. Nie wierzyłam, że w całym mieście nagle zabraknie noclegów. Wydawało się to trochę śmieszne. I takie też było. Ponieważ po dotarciu na miejsce, prawie od razu zabrałyśmy się za szukanie czegoś do spania. Okazało się, że nie powinno być problemu aby coś ogarnąć bez wcześniejszej rezerwacji. Ba! odwiedziłyśmy kilka budynków, gdzie można wynająć taki pokój i porównać ceny i standard. Jednak stwierdziłyśmy, że nie ma co wybrzydzać. Czas, który mógł zostać poświęcony na szukanie pokoju na wieczór, może zostać wykorzystany w bardziej produktywny sposób. Więc ruszyłyśmy na poznanie miasta. A było co zwiedzać jak dla mnie. Zielona Góra jest wyjątkowym miejscem na świecie. Dobrze, ale wracając do noclegu. Za jedną dobę w tym hoteliku znalezionym przez nas, zapłaciłyśmy sto trzydzieści złotych. W to już było wliczone śniadanie. Uznałam, że trochę sporo, ale cieszyłam się, że udało się szybko coś znaleźć i z całkiem dobrym standardem. Wydaje mi się, że wolny pokój – zielona góra to coś całkowicie osiągalnego tutaj. Może dlatego tak twierdzę, ponieważ z łatwością akurat nam udało się coś znaleźć. Może jakbyśmy trafiły na inny czas, w okresie świąt jakichś, to możliwe, że byłby problem. Zresztą, w okresie świątecznym to chyba wszędzie jest problem z rezerwacją noclegu. Tak mi się wydaje, ponieważ ludzie wtedy wyjeżdżają bo mają wolne od pracy. Takie najprostsze wytłumaczenie jakie mi do głowy przychodzi. Wtedy wolne pokoje to towar deficytowy chyba wszędzie.

U mnie obecnie jest październik. I w tym okresie udało się znaleźć wolny pokój. Tak to mniej więcej wyglądało. Finalnie zostałyśmy w mieście tydzień. Pierwotny plan był taki, aby każdej nocy zatrzymać się w innym pokoju. Po dłuższej rozmowie zrezygnowałyśmy z tego pomysłu. Chociażby z uwagi na fakt, że jeżeli znalazło się całkiem ładny i wolny pokój, to po co go zmieniać. Zabrać numer telefonu od właściciela lokalu i na następny raz tylko telefonicznie potwierdzić przyjazd.